Pamiętam pewne doświadczenie na Syberii sprzed około 30 lat. Wyczarterowaliśmy samolot Antonow 24, a na jego pokładzie znajdowało się 25 członków naszego zespołu. Powiedziałem pilotowi: „Płacę za to, więc chcę go poprowadzić!”
Usadził mnie w fotelu pilota, odłączył autopilota i powiedział: „Lecisz”. Bardzo mi się to podobało – ale pozostali pasażerowie byli przerażeni!
Kryje się w tym duchowa lekcja. Bóg chce przejąć kontrolę nad twoim życiem. On jest jedynym, który może bezpiecznie przeprowadzić cię przez każdą trudność.


















