Wiara otrzymująca cud | Lekcja z Mateusza 9

Historia uzdrowienia człowieka sparaliżowanego w 9. rozdziale Ewangelii Mateusza ma miejsce na początku służby Jezusa, zanim sam Mateusz został powołany na ucznia. Kiedy Jezus spotyka sparaliżowanego, Jego pierwsze słowa brzmią: „Ufaj, synu, twoje grzechy są ci odpuszczone”. Nacisk położony jest na przebaczenie przed uzdrowieniem. Przywódcy religijni natychmiast oskarżają Jezusa o bluźnierstwo, ponieważ rozumieją, że tylko Bóg może przebaczać grzechy.

Jezus odpowiada pytaniem: „Cóż bowiem łatwiej powiedzieć: Odpuszczone są ci grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź?”. Jego przesłanie jest jasne: Jego służba nie skupia się na religijnych regułach czy tradycjach, ale na Bożym przebaczeniu i łasce. Przywódcy religijni nie potrafili ani przebaczać grzechów, ani uzdrawiać chorych. Jezus następnie oświadcza: „Ale abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi moc przebaczać grzechy” – i uzdrawia człowieka. Ten cud potwierdza Jego autorytet do przebaczania.

W dalszej części rozdziału przełożony synagogi przychodzi do Jezusa z niezwykłą wiarą, mówiąc: „Moja córka przed chwilą umarła, ale przyjdź, włóż na nią swoją rękę, a będzie żyć”. Jakże niezwykłą ufność miał w Jezusie!

W drodze do domu przełożonego kobieta, która od dwunastu lat cierpiała na krwotok, podchodzi do Jezusa w lęku i wierze. Mówi sama do siebie: „Jeśli się tylko dotknę Jego szaty, będę uzdrowiona”. W dotyku jest coś potężnego – przynosi pocieszenie, upewnienie i uzdrowienie. Gdy wyciąga rękę do Jezusa, zostaje natychmiast uzdrowiona. Jezus obraca się do niej i mówi: „Ufaj, córko, twoja wiara cię uzdrowiła”. Tak jak zachęcił sparaliżowanego słowami „ufaj”, tak pociesza tę kobietę, oferując jej nie tylko fizyczne uzdrowienie, ale także pokój, akceptację i odnowienie.

Kiedy Jezus przybywa do domu przełożonego, są tam już płaczki, ponieważ dziewczynka umarła. Jednak Jezus mówi: „Dziewczynka nie umarła, ale śpi”. On widzi coś więcej niż fizyczną śmierć – widzi obietnicę życia wiecznego. Wszyscy rodzimy się jako synowie i córki ludzi, ale przez wiarę w Chrystusa rodzimy się na nowo jako dzieci Boże.

W tym domu było niewiele wiary – wierzył tylko przełożony. Jezus wyprosił niewierzący tłum na zewnątrz, wszedł, ujął dziewczynkę za rękę, a ona wstała. Po raz kolejny Jego dotyk przyniósł życie.

Następnie za Jezusem szli dwaj ślepi, wołając o miłosierdzie. Zanim ich uzdrowił, Jezus zadał im badawcze pytanie: „Wierzycie, że mogę to zrobić?”. Odpowiedzieli: „Tak, Panie”. Jezus odparł: „Według waszej wiary niech wam się stanie” – i natychmiast otworzyły się ich oczy. Nie była to wiara w ideę czy możliwość; była to wiara w Osobę, która może uczynić to, co niemożliwe.

Zawsze pragnąłem widzieć ten rodzaj wiary w moc Bożą – wiarę, która wierzy, że Jezus nadal czyni cuda dzisiaj. Ilekroć usługuję, mówię zgromadzeniu: „Nie patrzcie na mnie; patrzcie na Jezusa. On jest Uzdrowicielem”.

W całym 9. rozdziale Ewangelii Mateusza ci, którzy przychodzili do Jezusa, rozpoznawali, kim On naprawdę jest. Przełożony synagogi, kobieta cierpiąca na krwotok i dwaj ślepi – wszyscy rozpoznali w Nim Mesjasza i w Nim pokładali swoją ufność.

Ich przykład przemawia do nas dzisiaj. Rozpoznaj, kim jest Jezus, przyjdź do Niego i sięgnij po Niego przez wiarę. On nigdy nie odrzuci tych, którzy do Niego przychodzą. Religia nie potrafi przebaczyć grzechów ani uzdrowić chorych, ale Jezus potrafi. Pytanie dla każdego z nas brzmi: Czy twoja wiara jest wystarczająco silna, aby przyjść i dotknąć się Go? Jeśli przyjdziesz do Niego w wierze, Bóg ci odpowie.