Przyjęcie Królestwa jak dziecko
Ewangelia Łukasza 18 przypomina nam, że na zbawienie nie można zasłużyć statusem, bogactwem ani religijnością, lecz przyjmuje się je przez prostą ufność w Chrystusie.
„Przynosili też do Niego niemowlęta, aby się ich dotknął. A gdy to ujrzeli uczniowie, gromili ich. Lecz Jezus przywołał je i powiedział: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie zabraniajcie im, bo do takich należy królestwo Boże. Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Boże jak dziecko, nie wejdzie do niego”. (Łukasza 18,15-17)
W 18. rozdziale Ewangelii Łukasza Jezus uczy, że królestwo Boże należy przyjąć z prostotą i ufnością dziecka. Nie chodzi tu o wiek, ale o postawę serca. Ewangelia nie jest skomplikowanym zbiorem reguł religijnych, których należy przestrzegać; to wiara wyrażona jako pokorna zależność od Boga.
Następnie Jezus rozmawia z dostojnikiem, który pyta: „Co mam robić, aby odziedziczyć życie wieczne?”. Jego pytanie ujawnia coś ważnego: życia wiecznego nie można kupić, zarobić ani zapewnić sobie poprzez dobre uczynki. Jest to dziedzictwo udostępnione przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.
Gdy Jezus mówi: „Nikt nie jest dobry, tylko jeden – Bóg”, ujawnia potrzebę przebaczenia i zbawienia, którą wszyscy dzielimy. Dostojnik przestrzegał przykazań od swojej młodości, jednak Jezus wskazał na jedną rzecz, która wciąż go powstrzymywała: jego przywiązanie do bogactwa.
Kwestią nie były po prostu pieniądze, ale poddanie. Jezus zaprosił go, aby rozdał ubogim, gromadził skarb w niebie i poszedł za Nim. Dostojnik odszedł zasmucony, ponieważ to, co posiadał, po cichu stało się tym, co nim owładnęło. (werset 23).
Słowa Jezusa o wielbłądzie i uchu igielnym (werset 24) pokazują, jak niemożliwe jest zbawienie o własnych siłach człowieka. Daje On jednak także odpowiedź: „To, co niemożliwe u ludzi, możliwe jest u Boga”. Zbawienie jest dziełem Boga od początku do końca.
Ci, którzy idą za Chrystusem, mogą wiele zostawić za sobą, ale to, co otrzymują, jest o wiele większe: przebaczenie teraz, Boże zaopatrzenie w tym życiu i życie wieczne w przyszłym świecie, (wersety 29-30).
Następnie Jezus kieruje swoich uczniów w stronę Jerozolimy, gdzie miał cierpieć, umrzeć i zmartwychwstać. Oni jeszcze tego nie rozumieli, ale Jego śmierć miała otworzyć drogę do królestwa.
Dziś pozostaje dla nas pytanie: czy jesteśmy gotowi porzucić to, co nas powstrzymuje, i przyjąć życie wieczne z prostą, dziecięcą ufnością? (wersety 31-34).

