Bóg dał ci służbę

W moim życiu kieruję się słowami słynnego wiersza, napisanego przez Minnie Louise Haskins w burzliwych latach między pierwszą a drugą wojną światową. Nasz Król, zwracając się do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów w 1939 roku, kiedy Wielka Brytania i jej Imperium stały samotnie przeciwko nazistowskim Niemcom, zakończył swoje orędzie na Boże Narodzenie i Nowy Rok właśnie tym wierszem: „Rzekłem do Tego, który stał u Wrót Roku: „Daj mi światło, abym mógł bezpiecznie wkroczyć w Nieznane”. A On odpowiedział: „Wyjdź w ciemność i włóż swą dłoń w Dłoń Boga. To będzie dla ciebie lepsze niż światło i bezpieczniejsze niż znana droga”. Więc wyszedłem z radością w noc. A On prowadził mnie ku wzgórzom i świtaniu Dnia…”.

Jest to tak bardzo aktualne dla nas wszystkich dzisiaj. Jeśli o mnie chodzi, w roku 2025 spoglądałem wstecz na 75 lat pełnoetatowej służby. Ale musimy przestać patrzeć wstecz; ja patrzę W PRZÓD, na nadchodzące lata, na odpowiedzialność i służbę, które są przede mną. Paweł mówi w Liście do Filipian 3,13-14: zapominając o tym, co za mną… biegnę do mety, do nagrody, do powołania Bożego w górę!

2 List do Koryntian 4,1 – to przesłanie jest dla ciebie i dla mnie: „Dlatego mając to posługiwanie, tak jak otrzymaliśmy miłosierdzie, nie zniechęcamy się”. Otrzymaliśmy miłosierdzie, otrzymaliśmy służbę – więc nie możemy się bać, nie możemy upadać na duchu, gdy patrzymy na ogrom zadania, które jest przed nami! Nie wolno mi upadać na duchu, gdy patrzę na ogromne zadanie, które wciąż stoi przede mną w mojej służbie. Paweł mówi w wersetach 3-4, że diabeł zakrywa Ewangelię przed zgubionymi i zaślepił ich, aby nie świeciła im jasność chwalebnej Ewangelii Chrystusa... Ale to my jesteśmy powołani, aby nieść to Światło temu mrocznemu światu!

Dla nas, czytając od wersetu 5, rzeczywistość jest taka, że nie głosimy samych siebie, lecz Chrystusa, dla którego jesteśmy sługami. Bóg rozkazał, aby z ciemności zabłysnęło światło, i On rozbłysnął Swoim Światłem W NAS. Jest to Światło poznania chwały Bożej w obliczu Jezusa Chrystusa! Ten Skarb jest W NAS, którzy jesteśmy tylko „naczyniami glinianymi”. Mamy w sobie Skarb, którym jest nasza Wiara i doświadczenie w Chrystusie. Nie, nie potrzebujemy się chlubić ani polecać samych siebie, nie potrzebujemy listów polecających od ludzi – mamy cenny „list” Chrystusa napisany w naszych sercach przez Ducha Boga Żywego (2 Kor 3,1-3). Tak, w ciągu 75 lat pełnoetatowej służby byłem świadkiem fenomenalnego działania i doświadczyłem Chrystusa w moim życiu.

Ale jesteśmy „naczyniami glinianymi”. Gliną, ceramiką. Kruchą, łatwą do stłuczenia. Dzieje się tak, aby „wielkość Mocy” w nas była widoczna jako pochodząca od Boga. To NIE my, to NIE to, czym jesteśmy i kim jesteśmy. Chodzi o to, kim jest Chrystus! Musimy oddać Mu Chwałę i Cześć we wszystkim! Bogu niech będzie Chwała!

Rok 2025 był bardzo niespokojnym rokiem. Rokiem niestabilności, braku bezpieczeństwa, lęku, cierpienia, chorób, utraty bliskich. Wielu stanęło w obliczu wojny. Myślę tu szczególnie o Ukrainie. Ale nie tylko Ukraina – kraje na całym świecie żyją w stanie wojny lub w zagrożeniu wojną. Paweł, w pierwszych latach po Chrystusie, pisze o swoim własnym doświadczeniu w 2 Liście do Koryntian 4,8 i dalszych: „Zewsząd jesteśmy uciskani, lecz nie przygnębieni”. Nie, pośród kłopotów NIE jesteśmy przygnębieni, ponieważ mamy nadzieję! „Bezradni, lecz nie zrozpaczeni. Prześladowani, lecz nie opuszczeni. Powaleni, lecz nie zgładzeni. Nieustannie nosimy w ciele umieranie Pana Jezusa, aby i życie Jezusa objawiło się w naszym ciele!”. Innymi słowy, musimy nieustannie umierać dla własnego „ja”, aby Chwała Chrystusa mogła być w nas widoczna!

Są chwile, kiedy musimy przejść przez cierpienie. Moje życie nigdy nie było łatwe. Dwukrotnie zostałem cudownie uzdrowiony z raka, ale przez to wszystko Chrystus otrzymał Chwałę! Byłem w więzieniu ze względu na Chrystusa. Niektórzy z was byli w więzieniu lub cierpieli dla Niego tak jak ja. Ale jak Paweł, nie jesteśmy opuszczeni, nie jesteśmy zgładzeni, aby przez to wszystko, bez względu na trudności – nawet jeśli miałaby to być śmierć – Chrystus mógł otrzymać Chwałę! Tak. Prześladowani, lecz nie opuszczeni. Powaleni, lecz nie zgładzeni. Umierając dla siebie, żyjemy dla Chrystusa! Gdzie bowiem Duch Pański, tam wolność (2 Kor 3,17). Moc należy do Niego! A my musimy pozwolić, aby Chwała Pana była w nas widoczna.

2 List do Koryntian 5,1 i dalsze – to jest przesłanie, którego potrzebujemy w tych niepewnych czasach: wiemy, że jeśli nasz „ziemski dom ulegnie zniszczeniu” – to znaczy, jeśli umrzemy – to mamy „budowlę”, „dom nie ręką zbudowany”, lecz wzniesiony przez Boga w Niebie. Nasza wieczna przyszłość jest w Niebie! Nasze Królestwo nie jest z tego świata! Nie podlega polityce i rządom tego świata. Nasze Królestwo jest w Chrystusie, w Niebie! Cała nasza Chwała jest w przyszłości.

Jaka by nie była przeszłość, dobra czy zła, nasza Chwała jest w przyszłości. Nie patrzę na moją przeszłość, patrzę w przyszłość, kiedy będziemy z Jezusem! Tak, Paweł mówi, że czekając na to, wzdychamy, będąc obciążeni, oczekując przyobleczenia w „dom”, który Bóg przygotował dla nas w Niebie. Nasza przyszłość jest bezpieczna w Chrystusie – 2 List do Koryntian 5,17 – „Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; to, co stare, przeminęło, oto wszystko stało się nowe”.